TygodnikGrzeszny brak entuzjazmu

Grzeszny brak entuzjazmu

Dodano

Fundacja Batorego przedstawiła raport o skutkach półrocznych rządów PiS w polskiej polityce zagranicznej. Raport ten posłużył wygenerowaniu newsa, że „zdaniem ekspertów, PiS prowadzi do marginalizacji Polski w Europie”. Nie powiem, żeby ten news jakoś szczególnie się przebił, ale dołożył się do filcu, ubijanego w głowach odbiorców antyprawicowych mediów. Mniejsza jednak o headline’y. Zajrzyjmy do samego raportu, czym konkretnie zdołał PiS tak nagrabić nam w Europie przez zaledwie kilka miesięcy. Bardzo ciekawe: na przykład tym, że „krę- gi bliskie gabinetowi PiS” cechuje „głęboki pesymizm w ocenie integracji europejskiej” i przekonanie, iż Unia „jest organizmem podlegającym nieuchronnej dezintegracji”. Wspomniane kręgi postrzegają również UE jako „zdominowaną przez wielkie państwa”, dla których instytucje wspólnotowe są tylko „instrumentami do realizacji własnych interesów”.

Co z jakiegoś powodu uważają autorzy raportu za jeszcze straszniejsze: obecna władza „kwestionuje model polityczny oparty na liberalnej demokracji i wartościach społeczno-kulturowych dominujących w Europie Zachodniej, uważanych za zagrożenie dla tradycyjnych polskich wartości”, a także „przekonanie, że Unia jest głównym motorem rozwoju gospodarczego Polski”.

Wszystko to wiedzie autorów raportu do konkluzji, że Unia się na nas obrazi, czyli grozi nam „brak przychylności Unii w sprawach spornych” oraz „osłabienie wpływu Warszawy na prowadzoną przez Unię politykę wschodnią”.

Nie miejsce tu na obszerniejsze cytaty i omówienie, ale – mówiąc krótko – cały raport jest jedną wielką laurką dla PiS. Przynajmniej z punktu widzenia kogoś, kto nie uważa, że polskość to obciach, nienormalność i zacofanie, które musimy przezwyciężyć, by wrócić na łono cywilizacji. Najlepsza zaś jest puenta: wszystkie owe zmiany wynikają z podążania przez PiS za zachodzącą w Polsce przemianą kulturową i z tego powodu są trwałe.

Mówiąc językiem podsłuchanym przez kelnerów – PiS się stawia, bo Polacy wyleczyli się z „murzyńskości” i tego właśnie od swego rządu oczekują. Doprawdy, trudno o większą rozbieżność między grozą tytułów a optymistyczną treścią raportu. 

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 20/2016
Cały wywiad opublikowany jest w 20/2016 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także