TygodnikChińska roszada

Chińska roszada

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP/EPA / CHRISTOPHER JUE
Dodano 14
Giganci z Chin, którzy w ciągu zaledwie dekady weszli do czołówki globalnych producentów smartfonów, próbują powtórzyć ten sukces na rynku telewizorów, komputerów stacjonarnych czy monitorów. Dla Huawei, cierpiącego z powodu sankcji USA, może to być jednocześnie szansa na przetrwanie.

Kiedy niecałą dekadę temu chińskie Huawei oficjalnie wchodziło na rynek smartfonów, mało kto wróżył firmie z Shenzhen globalny sukces. I trudno się dziwić: początkowo Chińczycy dostarczali głównie tanie i niezbyt dopracowane modele. Brak wielkiego doświadczenia w produkcji nowoczesnych telefonów oraz początkowe problemy z zachodnim podejściem do obsługi klienta tylko potwierdzały pesymistyczne tezy. Chińczycy szybko zaczęli jednak uzupełniać portfolio o urządzenia ze średniej i wyższej półki cenowej. Już w 2018 r. szefowie Huawei ogłosili zaś ambitny cel: do 2020 r. stać się największym producentem smartfonów nie tylko w Chinach (gdzie producent ma ponad 45-procentowy udział w rynku), lecz także na całym świecie.


Okładka tygodnika Do Rzeczy: 43/2020
Całość dostępna jest w 43/2020 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 14
  • bez-nazwy IP
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • high score IP
      Chińczyk szpieguje, więc go nie kupuję!
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • OLO Gdynia IP
        Zaorac ta firme tak jak pozostale P.R.C/Chine; wzamian za pandemie.
        Dodaj odpowiedź 1 1
          Odpowiedzi: 0
        • Podobieństwa IP
          Dlaczego byli przeciwko interwencji po mordzie w Srebrenicy .A kto był przeciwko po zamachu w Sarajewie ?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • formy zamordyzmu IP
            Chiński zamrodyzm sprowadza się do stabilizacji systemu - mówimy o państwie, które liczy około 1,5 mld obywateli, a historycznie wybuchy społeczne potrafiły pochłonąć tam nawet kilkadziesiąt milinów ofiar (w XIX wieku).

            Reguły w Chinach są proste - nikt w bawełnę nie owija, nie snuje opowieści o demokracji, tolerancji, różnorodności, debacie itp.

            Zamordyzm, który wraz z dominacją lewactwa zapanował na Zachodzie jest moim zdaniem znacznie bardziej paskudny niż ten chiński - mamy kneblowanie ludzi w formie coraz większej poprawności politycznej, ludziom w gardła wpycha się tolerancję, różnorodność, a jednocześnie wyklucza ponad ponad połowę społeczeństwa, a wszystkich tresuje w strachu i inżynierii społecznej.

            Dodajmy do tego platformy internetowe - które piorą ludziom mózgi jak nic innego w historii, warunkują i stymulują poprzez oddziaływanie na instynkty i prymitywne odruchy, powodują psychozy, depresję, o narastającej nienawiści nie wspominam.

            Zachód kiedyś był wzorem - dziś.... upadł na dno.
            Dodaj odpowiedź 12 1
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także