TygodnikŁajdackie lato

Łajdackie lato

„Zabójczy rejs” to rozrywka lekka, łatwa i przyjemna
„Zabójczy rejs” to rozrywka lekka, łatwa i przyjemna / Źródło: fot. materiały prasowe
Dodano
Podróbka Agathy Christie, powtórka z klasyki i propaganda LGBT – dziwny jest ten wakacyjny koktajl filmowy.

Lubię w kinie wakacyjne ogłupienie: agentów specjalnej troski, niemądrych turystów, obfite blondynki biegające po plaży, ślamazarnych policjantów. Lubię zwłaszcza, gdy na zewnątrz temperatury przekraczają plus 30.

Gładkie produkty

„Zabójczy rejs” („Murder Mystery”), czyli czerwcowa, lecz mocno już wakacyjna premiera Netflixa, łączy dwie tradycje. Pierwsza to sięgająca „Prostaczków za granicą” Marka Twaina linia opowieści o grubiańskich i niezbyt lotnych Amerykanach w podróży (szczególnie w podróży do Europy). Druga to opowieści kryminalne w starym stylu, w duchu dzieł Agathy Christie.

Czytaj także:
"Leksykon moich autorów". We wrześniu ukaże się ostatnia książka Macieja Parowskiego
Czytaj także:
Mamo, tato, co oglądamy?

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 26/2019
Więcej możesz przeczytać w 26/2019 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ zma

Czytaj także

O północy z piątku na sobotę (11 na 12 października) rozpoczyna się cisza wyborcza
[Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (13 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także