TygodnikSemka: Ardanowski może być jeszcze potrzebny PiS-owi

Semka: Ardanowski może być jeszcze potrzebny PiS-owi

Piotr Semka, publicysta
Piotr Semka, publicysta "Do Rzeczy" / Źródło: PAP/Arek Markowicz
Dodano 21
– Pytanie jest czy mają w PiS pomysł, by nie oddalił się od nich minister Ardanowski. On może być jeszcze potrzebny PiS-owi na taką czarną godzinę – mówił publicysta "Do Rzeczy" Piotr Semka w RDC.

Tzw. piątka dla zwierząt nadal wzbudza duże emocje. W ostatnich dniach ze stanowiskiem ministra rolnictwa pożegnał się Jan Krzysztof Ardanowski, który sprzeciwiał się tej ustawie. – Wieś jest dla mnie ważniejsza niż kara od PiS – podkreślał polityk. Z kolei PSL miał zażądać od opozycji wprowadzenia zmian do ustawy, gdyż w przeciwnym razie zostanie zerwana większość w Senacie.

W dzisiejszej audycji Radia Dla Ciebie Piotr Semka przyznał, że kontrowersyjna ustawa wymaga pewnych poprawek. – Na miejscu PiS podszedłbym rozsądnie do uwag, które zgłasza Platforma. Pochyliłbym się nad nimi, choćby po to, żeby pokazać, że można coś zrobić z Platformą. Ktoś kto czuje się silny może zrobić coś co jest ponad oczekiwania – tłumaczył publicysta "Do Rzeczy".

Semka podkreślił, że nie ma wątpliwości, że Jarosław Kaczyński będzie się domagał od koalicjantów poparcia tej ustawy i nie zaakceptuje ponownego buntu.

– Pytanie jest, czy mają w PiS pomysł, by nie oddalił się od nich minister Ardanowski. On może być jeszcze potrzebny PiS-owi na taką czarną godzinę, jak już Kołodziejczak wkroczy z tłumami – mówił.

Publicysta dodał, że w tej rozgrywce jest jeszcze prezydent, który powinien być konsultowany w tej sprawie. – PiS ma teraz możliwość, aby rozładować napięcie i wprowadzić szereg poprawek, które załagodzą sprawę – stwierdził.

Czytaj także:
Gowin: W polityce trzeba umieć zapominać
Czytaj także:
Konfederacja straci subwencję? Dziambor: Nasze sprawozdanie było wzorcowe

/ Źródło: Polskie Radio RDC

Czytaj także

 21
  • Rajmund IP
    Cuda, cuda ogłaszają.

    Dwa dni temu w Polsce zostało przyjęte przełomowe na skalę naszego kraju prawo chroniące zwierzęta, w tym między innymi przepisy zakazujące funkcjonowania ferm futrzarskich. Czytając profile osób z lewicowo-liberalnej strony sceny politycznej, można by w zasadzie dojść do wniosku, że "to się samo zrobiło" lub dokonali tego bliżej nieokreśleni posłowie oraz organizacje prozwierzęce.

    Wszyscy tylko nie ten, kto tak naprawdę stoi za tą ustawą. Kaczor-dyktator, mały faszysta, chorobliwy nienawistnik, który w polityce jest tylko po to, żeby jątrzyć, dzielić i mścić się za śmierć brata.

    I ten oto krwawy populista, antydemokrata nienawidzący Europy otwartej i tolerancyjnej, wsparty przez posłów swojej partii, najbliższego współpracownika oraz młodzieżówkę, znów zrobił to, czego nie zrobiła ponoć proeuropejska i demokratyczna Platforma Obywatelska oraz podobno lewicowe SLD, tak lewicowe że leftbookowa banieczka reaguje nerwami, gdy ktoś przypomina jej antyspołeczne i antyegalitarne działania nowego sojusznika. Kaczor-dyktator już nie tylko w sprawach społeczno-gospodarczych obszedł z lewa to towarzystwo, wdrażając największy program socjalny w dziejach III RP, ale i w kwestiach światopoglądowych nakrył liberalny salon czapką. Oczywiście, wbrew rojeniom skrajnej prawicy, Kaczyński nie jest żadnym lewakiem, tylko chadekiem. Tyle jednak wystarczyło, żeby zdyskontować polską pseudo lewicę i liberałów na boisku, na którym podobno czują się najlepiej, tak gorliwie troszcząc się o demokracje i wszystkie żywe istoty na tej planecie.

    Co więcej, zrobił to wbrew poglądom części prawicowego elektoratu, komentariatu i parlamentarzystów Zjednoczonej Prawicy, a także na przekór "realpolitik" i politycznym kalkulacjom, ryzykując zerwanie koalicji rządowej i powstanie rządu mniejszościowego. Pewnie, że jest to przy okazji wygodny pretekst do utemperowania brykających koalicjantów, ale chyba każdy się zgodzi, że istnieje milion mniej ryzykownych sposobów na skarcenie Ziobry i Gowina. Postawił się Kaczyński naprawdę potężnemu lobby, wspieranemu przez egzotyczny sojusz Konfederacji, Rydzyka i Gazety Wyborczej.

    "Dla zwierzątek położył na szali przyszłość rządu z silnym demokratycznym mandatem" - tak prawdopodobnie wnioskują jego krytycy z prawej strony. Faktem jest, że żadna sporna sprawa, na czele z aborcją, reformami sądownictwa, nie wywołała takiego kryzysu w strukturach rządowych, jak "piątka dla zwierząt". Tak, dla zwierzątek to zrobił. A czy Tusk politycznie dla kogokolwiek się tak poświęcił? Jego ferajna nie miała nawet litości dla lokatorów zreprywatyzowanych kamienic, a co tu mówić o jakichś sierściuchach z klatek. Były lider przecież posunął się nawet do porzucenia własnej partii, aby brylować na europejskich salonach.

    Ale to z nim na klęczkach wywiady robi lewicowy lider Sierakowski, i to zagłosowanie na PiS uchodzi w środowisku lewicowym za zbrodnię gorszą od pedofilii, którą wypomina się latami, jednocześnie przechodząc do porządku dziennego nad tym, że jakieś 3/4 lewaków w ostatnich wyborach oddało głos na Trzaskowskiego. Dziwny jest ten świat.

    Myślę też, że ta ustawa to rodzaj politycznego testamentu Kaczyńskiego, coś co chciał po sobie pozostawić, gdy jego kariera zbliża się ku końcowi, wiedząc że już nic w życiu nie musi i może podjąć ryzyko. "Piątka dla zwierząt" i 500 plus to na pewno najbardziej znacząca polityczna spuścizna Kaczyńskiego, którą będziemy wspominać po latach. Pierwsza zakończy cierpienie wielu zwierząt, a druga pomogła finansowo się podnieść wielu rodzinom wykluczonym ekonomicznie, pokazując że rozwój gospodarczy nie stoi w kontrze do wydatków socjalnych. A co zostawili po sobie Tusk, Miller i Cimoszewicz? Sami sobie odpowiedzcie na to pytanie.

    Tak, dla zwierzątek to zrobił.
    Dodaj odpowiedź 3 2
      Odpowiedzi: 0
    • Rakwicz IP
      Ty lepiej zadbaj o zdrowie Semka
      Dodaj odpowiedź 4 3
        Odpowiedzi: 0
      • antygnIDA IP
        Ardanowski już jest PiS-owi potrzebny bo jest to rzeczowy człowiek który twardo prowadził politykę rolną . Dzisiaj Kaczyński postawił na panicza od świnek morskich i srebrnych lisków . Jeżeli przyjrzeć się tej ustawie "piątka dla zwierząt" to niczego ona nie załatwia ponieważ tak jak dopuszczano się mordu
        na zwierzętach w tzw. uboju rytualnym tak dopuszczać się będzie . Tłumaczenie wyjątków jest kuriozalne bo jakie ma znaczenie czy będzie cierpiało 1000 krów i innych zwierząt, czy 10 000 tysięcy ? Cierpienie jest cierpieniem i na sztuki przeliczyć go nie można a ta ustawa to jak wiele około żydowskich o kant d**y potłuc
        Dodaj odpowiedź 4 3
          Odpowiedzi: 0
        • Kaczyński Zdrajca Wsi!!! IP
          PETYCJA!!! PREZYDENCIE! POWIEDZ STOP "PIĄTCE PRZECIW ROLNIKOM" 5przeciwrolnikom pl

          #MuremZaArdanowskim
          Dodaj odpowiedź 11 3
            Odpowiedzi: 0
          • Tom Bombadil IP
            Ardanowskiego żal.
            Dodaj odpowiedź 9 3
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także