TygodnikPowstrzymać koronawirusa. Zapomniane metody walki z wirusami

Powstrzymać koronawirusa. Zapomniane metody walki z wirusami

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Jakub Kaczmarczyk
Dodano 25
W. Julian Korab-Karpowicz | Ulotki o walce z koronawirusem piszą o częstym myciu rąk, zakrywaniu ust i nosa podczas kaszlu, niedotykaniu okolic ust i nosa, aby nie doprowadzić do przeniesienia się zarazków, oraz zachowaniu bezpiecznej odległości w kontaktach z innymi ludźmi. To jednak zdecydowanie za mało. Warto wspomnieć o kilku prostych, a dziś zapomnianych sposobach walki z wirusami.

Poza myciem rąk należy zadbać o higienę nosa i jamy ustnej, łącznie z gardłem, gdyż właśnie najpierw osadzają się wirusy i bakterie. Warto przypomnieć o czyszczeniu nosa za pomocą chlorku sodu lub zwykłej soli kuchennej. W aptece można kupić tzw. irygator do czyszczenia nosa. Jest to pojemnik-elastyczny, w którym rozpuszcza się sól. Przykłada się go do jednej dziurki nosa i naciskając butelkę płucze się kanały nosowe, a płyn udrożniając układ oddechowy i oczyszczając nas z zarazków wylatuje przez drugą dziurkę i usta do zlewu.

Wirusy i bakterie muszą przejść przez nos, gdzie napotyka barierę w postaci włosków, pokrytych śluzem, które mają zadanie je wyłapać. Dlatego należy unikać oddychania przez usta, co często robią ludzie starsi. Objawy zaczynają się w nosie i gardle. Wirus, aby żyć, musi znaleźć żywiciela. Kiedy nie spotyka oporu ze strony naszego organizmu wędruje z wydzieliną śliny i nosa do żołądka i dalej, aż dostaje się do płuc. Ważne jest środowisko w jakim wirus koronawirusa czuje się najlepiej. Jest to środowisko kwaśne, wynikające min. z nadmiernego jedzeniaproduktów pochodzenia zwierzęcego oraz produktów wysoko przetworzonych, w tym żywności typu fast food i napoi typu cola. W celu profilaktycznym należy więc próbować zmienić ph naszego organizmu na zasadowe. Służy temu min. spożywanie owoców, warzyw, soków warzywno-owocowych, ziemniaków, pełnoziarnistych produkty zbożowych, picie naturalnej wody mineralnej, a także stosowanie suplementów diety zawierających pierwiastki zasadotwórcze (sód, potas, magnez, wapń).

Koronawirus działa na nasz system odpornościowy. Dlatego podstawową profilaktyką jest wzmocnienie siły naszego organizmu. Wzmacniamy organizm dzięki ruchowi na świeżym powietrzu, zdrowym jedzeniu bogatym w witaminy, a w szczególności dzięki witaminie C oraz D3, którą lepiej uzyskać od słońca zamiast od jakichkolwiek suplementów. Dlatego siedzenie w domu nie jest najlepszym lekarstwem. Kiedy jednak czujemy się już zaatakowani, prostym, znanym od stuleci środkiem jaki można użyć jest węgiel aktywny, zwany medycznym albo leczniczym. Jest on nie tylko bardzo skuteczny w zatruciach pokarmowych z biegunką, ale też pomocny w zakażeniach wirusowych i bakteryjnych oraz doskonale oczyszcza organizm z toksyn. On też zmienia środowisko naszego organizmu na zasadowe. Najlepiej używać go w formie sproszkowanej, bez żadnych domieszek. Jest to środek niedrogi, bezpieczny w użyciu, łatwy do wytworzenia w kraju.

Silne światło słoneczne niszczy bakterie i wirusy. Prawie sto lat rozpoznano tą część widma światła, która jest odpowiedzialna za ten dobrze znany efekt: są to fale o długości 240 – 280 nm, głównie w widmie UV-C, znane jako promienie ultrafioletowe. Warto przypomnieć, o stosowaniu wytwarzających je rur jarzeniowych i żarówek oświetleniowych, które kiedyś powszechnie stosowano w pomieszczeniach publicznych. Do dzisiaj są produkowane.

Główny Inspektorat Sanitarny, który wydaje zalecenia i ulotki w sprawie koronawirusa SARS-Cov-2, powinien, po konsultacji z lekarzami i immunologami, rozszerzyć informację o tym jak się bronić. To nie tylko chodzi o to by myć ręce, nie dotykać rękami okolic ust i nosa, zakrywać usta i nos w czasie kaszlu i zachować odległość w kontaktach z innymi, ale także by wzmocnić nasz system odpornościowy, a także zadbać o higienę nosa i jamy ustnej i zastosować inne środki zaradcze. Można je osiągnąć bardzo małym kosztem. Bowiem np. sól kuchenną każdy ma w domu, witamina C jest szeroko dostępna, a węgiel leczniczy można łatwo i tanio wyprodukować.

Artykuł wyraża poglądy autora i nie musi być tożsamy ze stanowiskiem redakcji.

Autor jest filozofem i myślicielem politycznym, doktorem Uniwersytetu Oksfordzkiego, profesorem w Instytucie Politologii Uniwersytetu Opolskiego, autorem „Harmonii społecznej” i innych książek przetłumaczonych na kilka języków.

Czytaj także:
Wielka psychoza koronawirusa. Jak dojść do racjonalności i normalności

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga

Czytaj także

 25
  • Alicja IP
    nie radzę płukać irygatorem nosa tutaj polecanym bo można sobie uszy załatwić co do odkażania i dobrego samopoczucia to proponuję ssanie po głównym posiłku 3 razy dziennie kryształka soli niejodowanej leczy chyba wszystko niszczy stare patogeny w żołądku i gardło odkażone też lepszy sen
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Pytam IP
      Z tym plukaniem nosa to chyba sciema, nos ma swoj system zabezpieczen i latwo go naruszyc, tak mi sie wydaje...
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • aktualny IP
        Te wszystkie prewencyjne działania są potrzebne, ale też wydaje się, że trzeba zacząć patrzeć realnie na zagrożenie i szukać skutecznych metody, bazując na doświadczeniach lekarzy z innych miejsc na świecie. Np Chiny podanie komórek MSC przynosi konkretne korzyści, warto zapoznać się z aktualnymi badaniami: Zikuan Leng et al., (2020). Transplantation of ACE2- mesenchymal stem cells improves the outcome of patients with COVID-19 pneumonia.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Magic IP
          A zapomnieli o bańkach lekarskich. Profilaktycznie 2* w tygodniu przez 5-6 tygodni. Czyli 10-12 zabiegów. Polecam - łatwo wygooglać info.
          Dodaj odpowiedź 2 1
            Odpowiedzi: 0
          • PanRentgen IP
            "...wędruje z wydzieliną śliny i nosa do żołądka i dalej, aż dostaje się do płuc". U autora żołądek ma połączenie z płucami? Ciekawe...
            Dodaj odpowiedź 4 3
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także