TygodnikPiątek, 4 sierpnia. W Pałacu Blanka ginie pchor. Krzysztof Kamil Baczyński

Piątek, 4 sierpnia. W Pałacu Blanka ginie pchor. Krzysztof Kamil Baczyński

Powstanie Warszawskie dzień po dniu
Powstanie Warszawskie dzień po dniu / Źródło: Wikimedia Commons / Powstanie warszawskie / Źródło: Wikimedia Commons/DoRzeczy.pl
Dodano 56
Czwartego dnia Powstania Warszawskiego, Polacy toczą krwawe walki w kilku dzielnicach. Opanowują parter gmachu PAST-y przy ul. Zielnej, na Woli odpierają natarcie Niemców na barykady na Wolskiej i Górczewskiej. Wśród zabitych 4 sierpnia 1944 roku jest 23-letni żołnierz Armii Krajowej, poeta Krzysztof Kamil Baczyński „Krzyś”.

Wśród zabitych 4 sierpnia są setki cywilów i Powstańców. W czwartym dniu walki na pierwszym piętrze pałacu Blanka poległ Krzysztof Kamil Baczyński „Krzyś”, żołnierz batalionu „Parasol”. Hitlerowcy wciąż wykorzystują cywilów, w tym kobiety, jako "żywe tarcze", które mają bronić ich przed atakami Polaków.

Zacięta walka na ulicach stolicy

W nocy z czwartku 3 sierpnia na piątek 4 sierpnia, Powstańcom udaje się zdobyć parter gmachu PAST-y przy ul. Zielnej. Tego dnia, w Śródmieściu południowym, Powstańcy przeprowadzają udany nocny atak na „Soldatenheim” w gimnazjum im. Królowej Jadwigi, a Sztab Komendy Okręgu AK przenosi się ze zburzonego hotelu „Victoria” do gmachu PKO na rogu Świętokrzyskiej i Jasnej.

Powstańcy walczący na Żoliborzu umacniają swoje pozycje, opanowują teren pomiędzy placem Wilsona, placem Inwalidów i Aleją Wojska Polskiego.

Na Ochotę dociera brygada RONA (Russkaja Oswoboditelnaja Narodnaja Armia) pod dowództwem gen. SS Bronisława Kamińskiego, która rozpoczyna tłumienie powstania. Żołnierze dopuszczają się okrutnych mordów i gwałtów, niszczą mieszkania i domy.

Krwawe walki toczą się też na Mokotowie i na Woli, gdzie niemieckich żołnierzy wspierają samoloty. Kolejnego dnia – 5 sierpnia, rozpoczyna się na Woli masakra ludności cywilnej, która pochłonęła około 40 tysięcy mieszkańców dzielnicy.

Tekst powstał na podstawie materiałów Muzeum Powstania Warszawskiego

/ Źródło: DoRzeczy.pl / Muzeum Powstania Warszawskiego

Czytaj także

 56
  • A o nich wcale się nie mówi ?! IP
    https://kresy.pl/kresopedia/udzial-ukraincow-w-zdlawieniu-powstania-warszawskiego/
    Angielski historyk hitlerowskich formacji SS Martin Windrow w swej pracy „The Waffen-SS” (London 1984) pisze: „…w skład Brygady Kaminskiego wchodziło 6500 renegatów i morderców, głównie Ukraińców”.
    Deschner pisze, że „Powstanie dało Ukraińcom idealną możliwość ujścia dla ich głęboko zakorzenionych antypolskich urazów”. Janina Popiel wspomina jak na krótko przed Powstaniem słyszała jak jeden z żołdaków ukraińskich mówił, że oddział ich przybył do Warszawy, aby „Lachiw rizaty” („Losy Polaków i Ukraińców” Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza, Londyn 19.9.1966). – I mordowali Polaków! I to w jak barbarzyński sposób. Marek Hłasko w swym opowiadaniu „Drugie zabicie psa” (Kultura Nr 1-2 1965, Paryż) pisze: „…I nie uwierzyłaby chyba również i w to, że widziałem w czterdziestym czwartym roku w Warszawie, jak sześciu Ukraińców zgwałciło jedną dziewczynę z naszego domu a potem wyjęli jej oczy łyżką do herbaty; i śmieli się przy tym i dowcipkowali…”. O tych zbrodniach ukraińskich mówiła cała powstańcza Warszawa i ludzie panicznie ich się bali. Zbigniew Zaniewski w książce „Powstanie i potem” (Londyn 1984) pisze: „…Nie lękała się śmierci, ani Niemców nawet, ale – o wstydzie! – przerażała ją możliwość dostania się w ręce „braci-Słowian” w niemieckich mundurach. Budziła siebie i innych po nocach, krzycząc że Ukraińcy… są już w bramie”. Dlatego, jak pisze Deschner, Polacy nie brali do niewoli Ukraińców (i SS-manów). Na plecach malowano im dużą literę „U” i rozstrzeliwano, albo, jak pisze Ukrainiec Lew Bykowskyj w swoich wspomnieniach z okresu Powstania „Polskie powstanie w Warszawie w roku 1944” („Zeszyty historyczne” Nr 5, Paryż 1964): „Do niebezpiecznych robót na pierwszej linii frontu powstańcy używali jeńców niemieckich, Volksdeutschów i Ukraińców”.
    „Udział Ukraińców w tłumieniu powstania i w bestwialstwach wobec ludności wymaga jeszcze badań”. Było to napisane 44 lata temu. Jednak, z przyczyn natury politycznej, ten temat leży ciągle odłogiem. Żąda się przeprosin od Niemców i Rosjan, a także od rządów Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych Ameryki, ale nie od Ukraińców, których wina jest wyjątkowo duża, na pewno – w odniesieniu do samego Powstania Warszawskiego – dużo większa od winy Churchilla i Roosevelta.
    Nikt nie tylko nie mówi o konieczności przeproszenia Polaków przez Ukrainę/Ukraińców za tę zbrodnię, ale niektóre wpływowe czynniki polskie także świadomie przemilczają lub fałszują tę sprawę. Podobnie czynią Ukraińcy – i to nie od dzisiaj. Nie ma się temu co dziwić, gdyż nikt dobrowolnie nie przyznaje się do winy, a tym bardziej do potwornej zbrodni.
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • Armia IP
      Rozpędzona jak taran Armia Czerwona, która parła w kierunku Berlina, roznosząc w pył kolejne niemieckie dywizje, niespodziewanie się zatrzymała. Choć Hitler i Stalin nie podpisali w tej sprawie żadnego formalnego porozumienia, nad Wisłą zapanowało zawieszenie broni.
      Dodaj odpowiedź 4 2
        Odpowiedzi: 0
      • vvvvvvvvvvvvvvvv IP
        Krzysztof Kamil Baczyński członek Organizacji Młodych Socjalistów "Spartakus" redaktor pisma młodych socjalistów Strzały, w czasie okupacji współredaktor pisma społeczno-literackiego o profilu lewicowym "Drogi" oraz współautor działu literackiego pisma młodych socjalistów "Płomienie"

        Wielki poeta i socjalista
        Dodaj odpowiedź 5 1
          Odpowiedzi: 1
        • Związek Socjalistycznych Republik Sowieckich IP
          Waszyngton polecił ambasadorowi Harrimanowi, aby poruszył kwestię korzystania przez alianckie samoloty z radzieckich baz lotniczych. Wiaczesław Mołotow w obecności Stalina uprzedził jego interwencję, oświadczając, że rząd sowiecki nie może się zgodzić, aby z jego baz lotniczych korzystały samoloty, które niosą pomoc powstaniu wywołanemu przez „wrogów Związku Radzieckiego”. Kennan zapisał w swych wspomnieniach, że tej nocy amerykańskim przedstawicielom oświadczono, że ZSRR uznaje Polskę za swoją wyłączną strefę wpływów, a w oczach Moskwy powstańcy nie są lepsi od Niemców i w związku z tym nie zostanie im udzielona jakakolwiek pomoc.
          Dodaj odpowiedź 10 0
            Odpowiedzi: 0
          • Powstanie Warszawskie IP
            W końcu lipca 1944 roku warszawiacy w napięciu oczekiwali zbliżających się dni. Widok pośpiesznie ewakuujących się Niemców oraz nadciągającej Armii Czerwonej czyniły atmosferę w mieście jeszcze bardziej napiętą.

            Na trzy dni przed wybuchem powstania mieszkańcy Warszawy mogli usłyszeć przekazywaną przez Radio Moskwa odezwę sterowanego przez Sowietów Związku Patriotów Polskich. Jej treść brzmiała:

            "Warszawa drży w posadach od ryku dział. Wojska radzieckie nacierają gwałtownie i zbliżają się do Pragi. Nadchodzą, aby przynieść nam wolność. Niemcy wyparci z Pragi będą usiłowali bronić się w Warszawie. Zechcą zniszczyć wszystko. W Białymstoku burzyli wszystko przez sześć dni. Wymordowali tysiące naszych braci. Uczyńmy, co tylko w naszej mocy, by nie zdołali powtórzyć tego samego w Warszawie.

            Ludu Warszawy! Do broni! Niech cała ludność stanie murem wokół Krajowej Rady Narodowej, wokół warszawskiej Armii Podziemnej. Uderzcie na Niemców! Udaremnijcie ich plany zburzenia budowli publicznych. Pomóżcie Czerwonej Armii w przeprawie przez Wisłę. Przysyłajcie wiadomości, pokazujcie drogi. Milion ludności Warszawy niech stanie się milionem żołnierzy, którzy wypędzą niemieckich najeźdźców i zdobędą wolność."
            Dodaj odpowiedź 15 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także