TygodnikChcemy odbudować Polskę

Chcemy odbudować Polskę

Dodano
Z Antonim Macierewiczem, ministrem obrony narodowej rozmawia Piotr Semka

PIOTR SEMKA: Czego się pan dowiedział o WSI z procedury likwidacyjnej? Co pana zaskoczyło? Co pan podejrzewał, a co pana zbiło z nóg?

ANTONI MACIEREWICZ: Proszę mnie nie zmuszać do tego, bym streszczał teraz kilkusetstronicowy raport o likwidacji WSI. Zresztą dla pełnego obrazu sytuacji trzeba by jeszcze dodać informacje zawarte w tzw. aneksie przekazanym przeze mnie prezydentowi w listopadzie 2007 r. A także wiedzę, którą zdobyłem na temat WSI później. Niewątpliwie to, co zobaczyłem, czego się dowiedziałem, unaoczniło aż do bólu, że państwo komunistyczne w istocie było zbudowane na nagiej przemocy, którą gwarantowała siła zbrojna. (...)

A UB i potem SB? Przecież przez dziesięciolecia w PRL Polacy właśnie w nich widzieli główną siłę chroniącą system. 

Przez dziesiątki lat przeceniano rolę SB i nie doceniano znaczenia wojskowych służb komunistycznych. Błąd polega na dwóch rzeczach. Po pierwsze, wojsko poborowe wyjątkowo w tym obcym aparacie władzy było postrzegane jako element polskości. Bo też włożono ogromny wysiłek propagandowy, by wojsko nie było kojarzone z aparatem represji. Temu służyło nazewnictwo, ceremoniał wojskowy, umundurowanie, cały obrządek społeczny. Ukrywano fakt, że wojsko było wykorzystywane w zbrodniczej działalności władzy, np. do tłumienia strajków, pacyfikacji, strzelania do robotników. Prowadzono szeroką akcję propagandowo-dezinformacyjną, która miała przekonać społeczeństwo, iż były to działania milicji, a nie wojska. Drugim elementem tego kamuflażu był fakt, że wbrew powszechnemu – także wśród historyków – przekonaniu, to nie wywiad wojskowy odgrywał kluczową rolę w służbach wojskowych, tylko Wojskowa Służba Wewnętrzna – aparat wojskowej policji politycznej będący prostą kontynuacją stalinowskiej Informacji Wojskowej. Wywiad wojskowy zaczął odgrywać dominującą rolę dopiero po 1990 r. 

WSI?

Działający w ramach WSI Zarząd II. WSI powstały z połączenia Zarządu II Sztabu Generalnego (wywiadu) z WSW. WSW (bez żandarmerii) przemianowano na Zarząd III WSI, a dawny Zarząd II Sztabu Generalnego stał się Zarządem II WSI. W czasach komunistycznych głównym narzędziem kontroli i represji ze strony Sowietów była przede wszystkim WSW. Funkcjonariusze tej służby nadzorowali także wywiad (na wzór organizacji rosyjskich służb – tam kontrwywiad cywilny nadzorował wywiad wojskowy, bo Stalin i jego następcy obawiali się zbytniej emancypacji wojska). Nie znaczy to, że wywiad wojskowy był uzależniony od Rosjan w mniejszym stopniu czy też, że jego działania były mniej represyjne. Aktywność wywiadu koncentrowała się jednak na zadaniach mniej widocznych i lepiej zakamuflowanych przed społeczeństwem. (...)

Czyli stawia pan tezę, że całe lata 90. to współdziałanie WSI z terrorystami?

Tak. WSI współpracowały z terrorystami także później.

Dlaczego nie było to kontrolowane przez demokratyczne instytucje państwa?

Bo nad funkcjonariuszami WSI nikt poza Moskwą nie panował. Ludzie wprost wywodzący się z partii komunistycznej nie mieli politycznej woli kontrolowania działalności WSI i aprobowali taki właśnie ład czy lepiej – nieład. Politycy SLD zmuszeni zostali do akceptacji NATO, ale długo jeszcze czuli się bardziej związani z Moskwą niż z wolnym światem. (...)

FOT. ANDRZEJ WIKTOR/FORUM

Fragment książki „Recydywa? Lewy czerwcowy po 24 latach”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Editions Spotkania 

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 29/2016
Cały wywiad opublikowany jest w 29/2016 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także