TygodnikEmerytura Morawieckiego

Emerytura Morawieckiego

Dodano
Stefan Sękowski

Celem nowych zmian w OFE nie jest polepszenie sytuacji przyszłych emerytów, lecz zmniejszenie deficytu budżetowego i zdobycie pieniędzy na realizację planu Morawieckiego. Skutkiem może być niestety utrata zaufania obywateli do państwa.

Kiedy prezentuje się Program Budowy Kapitału, lepiej nie stać na tle czerwonych strzałek oznaczających spadki indeksów. Dlatego minister rozwoju Mateusz Morawiecki wybrał się 4 lipca do Giełdy Papierów Wartościowych z samego rana. Musiał to zrobić, by gasić obawy inwestorów dotyczące dalszych losów Otwartych Funduszy Emerytalnych. Dzień wcześniej bowiem, podczas kongresu Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński zapowiedział daleko idące zmiany w systemie.

Minister Morawiecki się wypowiedział i już wiemy, że czeka nas trzecia z kolei „reforma systemu emerytalnego” w ciągu sześciu lat. Trzecia, która nie dotyka sedna sprawy, ponieważ nadal mamy (przynajmniej ci, którzy mają umowy o pracę) płacić wysokie składki emerytalne, będące de facto dodatkowym podatkiem od pracy. I trzecia, która nie daje nadziei na to, że rzeczywiście chodzi tu o wysokość naszych emerytur, lecz bardziej o krótkoterminowe zasypywanie długu publicznego i sięganie po nasze pieniądze w innych celach. (...)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 28/2016
Cały artykuł dostępny jest w 28/2016 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także