#10: Rząd PO-PSL śledził dziennikarzy

#10: Rząd PO-PSL śledził dziennikarzy

Dodano:   /  Zmieniono: 
 
Cezary Gmyz ustalił część nazwisk dziennikarzy, którzy byli inwigilowani przez poprzedni rząd. Inwigilacja obejmowała praktycznie cały dział krajowy „Rzeczpospolitej” – dziennikarzy i redaktorów przygotowujących teksty do druku. Śledzeni byli ówczesny redaktor naczelny „Rz” Paweł Lisicki, jego zastępca Piotr Gabryel. Inwigilowani przez służby specjalne byli też szef działu krajowego Piotr Gociek, redaktor działu Michał Szułdrzyński oraz reporterzy: Karol Manys, Eliza Olczyk, Jarosław Stróżyk i Piotr Nisztor.
 Służby specjalne za rządów PO-PSL tropiły też dziennikarzy „Gazety Polskiej”, Telewizji Republika. Rozpracowywały kierownictwo Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz delegaturę CBA we Wrocławiu.

– Uwaga, Polacy! Jesteśmy okradani z kolejnego narodowego skarbu! Polskie poczucie humoru pada ofiarą wojny między zwolennikami III RP a „ludem PiS-owskim” – pisze Rafał A. Ziemkiewicz. W raporcie „Do Rzeczy” poświęconym humorowi i polityce o tym, jak śmieszy go KOD opowiada Mikołaj Cieślak z Kabaretu Moralnego Niepokoju. Z kolei Maciej Pieczyński pisze o tym, czy po „dobrej zmianie” wciąż można śmiać się z władzy i ile prawdy jest w doniesieniach lewicowych mediów o cenzurze kabaretów.

Ponadto w „Do Rzeczy”:

- Szkoła ma też wychowywać patriotów – mówi minister edukacji Anna Zalewska w rozmowie z Łukaszem Zboralskim. Szefowa MEN mówi o różnicach w podejściu do systemu edukacji poprzedniego i obecnego rządu, niskiej jakości szkoleń oferowanym nauczycielom i zapowiada stworzenie im kolejnego stopnia awansu zawodowego. Utworzony zostać ma stopień nauczyciela-specjalisty, który będzie musiał posiadać doktorat ze swojej dziedziny. Zdaniem minister Zalewskiej nauka krytycznego myślenia, której podporządkowano system edukacji, nie sprawdziła się.

– Projekt raportu Komisji Weneckiej stał się elementem cichych personalnych wojenek. Stawką jest głowa Witolda Waszczykowskiego –  pisze Wojciech Wybranowski w tekście „Gry weneckie”. Jak ujawnia – w PiS przygotowywane są strategie dotyczące reakcji na ten dokument. Rozpoczęło się też wewnątrzpartyjne zmaganie frakcji. Część polityków uważa, minister Waszczykowski popełnił błąd i oczekuje, że za „wpadkę” zostanie odwołany.

– List Daniela Passenta do Czesława Kiszczaka może dziwić tylko młodych ludzi znających felietonistę z łamów dzisiejszej „Polityki” lub z TVN. W PRL był on propagandystą władzy i piewcą stanu wojennego – pisze Piotr Semka w tekście „Kłopotliwa pamiątka z szafy Kiszczaka”. Publicysta „Do Rzeczy” przypomina czas i kontekst, w którym Passent pisał do generała. Przypomina też historię powstania „Polityki”.

– Oscary w oparach absurdu  –  w tak zatytułowanym tekście Piotr Gociek podważa najnowsze decyzje o przyznaniu Nagród Akademii Filmowej. Zdaniem recenzenta „Do Rzeczy” przyznanie głównej nagrody filmowi „Spotlight” oznacza, że jedyną mniejszością, którą wolno obrażać w Hollywood, są katolicy.

– Nadchodzi długa ruska zima  –  przestrzega Garri Kasparow w rozmowie z Waldemarem Piaseckim. Rosyjski opozycjonista i arcymistrz szachów opowiada o tym, jak Zachód sam wyhodował sobie Władimira Putina.


- Nadal mamy III RP – twierdzi politolog Robert Matyja, z którym rozmawia Marek Migalski. Zdaniem Matyji Polską rządzi dziś racjonalny układ, który jego uczestnikom daje przeżyć. Nie ma swojego mózgu, ale ma swoją racjonalność. Politolog uważa, że Jarosław Kaczyński nie jest w stanie tej sytuacji zmienić.

W najnowszym wydaniu tygodnika „Do Rzeczy” także: Marcin Makowski rozmawia z Michałem Jachem – szefem sejmowej Komisji Obrony Narodowej – o tym, jak jesteśmy dziś przygotowani do ewentualnego konfliktu zbrojnego w Europie i jak powinniśmy rozwijać polską armię; Jakub Pacan przypomina, że dla muzułmanina rabunek i gwałt podczas wojny religijnej jest powodem do dumy; Tomasz Lenczewski opisuje historię hrabiny Haliny Plater-Zyberk, pomagającej w PRL ziemiańskim rodzinom; Piotr Kowalczuk przybliża włoską wojnę o adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne.


Nowy numer „Do Rzeczy” w sprzedaży od poniedziałku, 7 marca 2016 r.

Tygodnik „Do Rzeczy” można też czytać w popularnej na całym świecie aplikacji Kiosk Google  Play (Google Newsstand), która umożliwia między innymi dodawanie własnych notatek do tekstów.

Tygodnik „Do Rzeczy” jest również dostępny w wersji cyfrowej u dystrybutorów prasy elektronicznej, m.in. w Nexto (http://www.nexto.pl/e-prasa/tygodnik_do_rzeczy_p35465.xml?archival), e-Kiosk (http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=issue&id_issue=89576) oraz w aplikacji WPROST KIOSK odpowiednio dla:  
- systemu Android: (https://play.google.com/store/apps/details?id=com.paperlit.android.wprost)
- systemu iOS (https://itunes.apple.com/pl/app/wprost-kiosk/id459708380?mt=8).

„Do Rzeczy” jest również dostępny w wersji dźwiękowej w Audiotece.

Cały artykuł dostępny jest w 10/2016 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także