TygodnikSekularyzm prowadzi do śmierci

Sekularyzm prowadzi do śmierci

Dodano
Sekularyzm i laicyzacja, także w sferze polityki, nie są nieuniknionymi procesami, którym wszyscy podlegamy. To raczej wyjątek w dziejach, który niebawem zostanie skorygowany.

Ta teza nie jest formułowana przez taliba z Afganistanu czy katoaja- tollaha z Polski, jej autorem jest wybitny francuski intelektualista Rémi Brague. W książce „Prawo Boga”, która właśnie ukazała się w polskim tłumaczeniu, formułuje on tezę, że
„nic nie wskazuje na to, by zachodnie rozumienie polityki miało być silne czy nawet w długiej perspektywie trwałe”. Jego książka jest mocnym dowodem na to, że konieczne jest zanegowanie „samej zasady wyjaśniającej”, czyli idei „stałego nurtu, prowadzącego społeczeństwa
cały czas w tym samym kierunku (od tego, co święte, do tego, co świeckie), poprzez nieuniknione wycofywanie się tego, co święte”. Francuz podkreśla, że laicyzm nie jest jedynym czy wiecznym modelem organizowania rzeczywistości społecznej, rozdział Kościoła od państwa nie jest zasadą prawa, która musi być realizowana (bo w ogóle nie jest zasadą), a sekularyzacja nie musi zakończyć się sukcesem laicyzatorów oraz zwolenni- ków praktycznego ateizmu i raczej się nie zakończy. (…)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 19/2015
Cały artykuł dostępny jest w 19/2015 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także