TygodnikHolenderska lekcja

Holenderska lekcja

Geert Wilders
Geert Wilders / Źródło: PAP / EPA / MARTIJN BEEKMAN
Dodano 16
Europa odetchnęła z ulgą – w takim tonie utrzymana jest większość komentarzy po wyborach w Holandii. Jedni ogłaszają odwrót populistów, inni cieszą się, że demokratyczna tama wytrzymała napór. Wbrew temu, co pisze większość mediów, ani zwycięstwo rządzących nie było przytłaczające, ani antyimigrancka partia Geerta Wildersa nie doznała klęski. Przeciwnie – poparcie dla niej wyraźnie wzrosło.

Z polskiego punktu widzenia najbardziej istotne był co innego: można było na własne oczy zobaczyć, do czego prowadzi nieodpowiedzialna i nierozumna polityka imigracyjna. Paradoksalnie to właśnie głoszona przez Wildersa polityka „deislamizacji” odniosła prawdziwe zwycięstwo, nawet jeśli jej główny głosiciel i rzecznik skorzystał na tym w mniejszym stopniu, niż mógł się spodziewać. Brutalna prawda jest bowiem taka, że największy wpływ na wybór dokonany przez Holendrów mieli mieszkający wśród nich Turcy. Z tym akurat większość analityków się zgadza: premier Mark Rutte zachował władzę dzięki stanowczości, jaką okazał w ciągu ostatnich kilku dni wobec 400-tysięcznej mniejszości tureckiej w swoim państwie.

Po raz pierwszy od niepamiętnych lat Holendrzy wysłali przeciw demonstrantom w Rotterdamie konne oddziały policji, nie ugięli się też pod naciskiem rządu w Ankarze i ze spokojem znieśli wściekłe tyrady tureckich polityków, oskarżających ich o nazizm i faszyzm. Nie znaczy to jednak, że sprawy nie było ani nie ma. Lekcja dla Polski, która płynie z zajść w Rotterdamie, jest oczywista: nie wolno za żadne skarby pozwolić na osiedlenie się w Polsce dużych skupisk islamskich imigrantów. W oczywisty sposób punktem odniesienia dla nich nie będą bowiem interesy polskie, ale interesy państwa, z którego przybyli. Przypadek holenderski mówi sam za siebie: Holendrzy dopuścili do tego, że mniejszość turecka stała się swoistym państwem w państwie albo też swoistym narodem w narodzie. Dla tej mniejszości najważniejsze jest to, co ma do powiedzenia Ankara – to jest ich prawdziwy punkt odniesienia. Więcej: Turcja, właśnie za pośrednictwem tak dużych grup emigrantów, może skutecznie destabilizować sytuację polityczną w niektórych państwach Unii. A przecież, co warto zauważyć, spośród różnych grup muzułmanów Turcy są najbardziej zeświecczeni, najmniej przeniknięci ideologią fundamentalizmu. Mimo to nie asymilują się z Holendrami. Różnice religijne, kulturowe i cywilizacyjne są nie do przezwyciężenia.

Jeśli zatem tak wygląda sytuacja z Turkami, to co powiedzieć o innych mniejszościach islamskich? Trudno mieć wątpliwości, że politycy unijni, którzy otwierają granice swych państw dla muzułmańskich imigrantów, zachowują się jak dzieci, które bawią się zapałkami w pobliżu składów benzyny. Tworzą na przyszłość kolejne ogniska zapalne, przygotowują grunt pod przyszłe konflikty i starcia. Prawdziwym wnioskiem, jaki powinni wyciągnąć przywódcy europejscy z tej awantury, powinien być radykalny sprzeciw wobec otwartej polityki imigracyjnej. Europa może przetrwać tylko wówczas, jeśli będzie umiała chronić swoją tożsamość kulturową i cywilizacyjną. Dobrze, że rozumieją to przynajmniej politycy państw Europy Środkowej, przede wszystkim obecny polski rząd. Kiedy następnym razem mędrcy z Brukseli, Rzymu, Berlina czy innych ostoi postępu będą ich próbowali przekonać do otwarcia się na imigrantów, niech pokażą zdjęcia płonących ulic Rotterdamu.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ poz
Okładka tygodnika Do Rzeczy: 12/2017
Całość dostępna jest w 12/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 16
  • kanaa IP
    Jak zmienić "islamskich" na "ukraińskich" to może będzie jakiś z tego pożytek.
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • Polak IP
      Niech brukselskie cioty zrobią kolejny marsz milczenia z różowymi serduszkami i misiami w dłoniach potem zapalą świeczki, kwiatki i w milczeniu jak owce pójdą na rzeź, pobekując przy tym cicho, że "to na pewno nie umiłowani islamscy uchodźcy". Belgowie zdecydowanie opowiedzieli się przeciw terroryzmowi, zbierając się w centrum Brukseli i... rysując kredą na asfalcie hasła nawołujące do pokoju i miłości. Pozostaje tylko wzorem Belgów złapać za kredki i pokazać tym muzułmanom jak prawdziwy Europejczyk, smarując kredą po chodniku, walczy z terrozyzmem! A co!
      Dodaj odpowiedź 21 3
        Odpowiedzi: 0
      • Ksawery IP
        ISLAMISTOM NIE POTRZEBUJĄ CZOŁGÓW, ANI SAMOLOTÓW, ANI NOWOCZESNEJ ARMII - WYSTARCZY IM GŁUPOTA EUROPEJSKICH POLITYKÓW /MERKEL, TUSK, KOPACZ, HOLLANDE/, ABY OPANOWAĆ EUROPĘ !!!.
        Dodaj odpowiedź 23 1
          Odpowiedzi: 0
        • Pan Wiktor IP
          Gdzie są teraz ci, co psy wieszali na panu Kaczyńskim za wypowiedzi ostrzegające przed uchodźcami ?
          Na czym ma polegać ta solidarność, do której nawołuje Merkel do Tuska, a Tusk do Kopacz?
          Chyba na tym, że jak zabijają Francuzów, Belgów, Niemców to teraz kolej na nas. Musimy być solidarni.
          Ciągle słyszę w mediach jacy to jesteśmy nacjonaliści, bez sumienia i litości.
          Jeżeli hasło Polska dla Polaków zaczyna być niedozwolone i nie wolno twierdzić, że Polska ma być dla Polaków, to pytam w jakim miejscu jesteśmy i o co tak naprawdę chodzi?
          Dodaj odpowiedź 20 2
            Odpowiedzi: 1
          • tgyhujk IP
            "Prawdziwym wnioskiem, jaki powinni wyciągnąć przywódcy europejscy z tej awantury, powinien być radykalny sprzeciw wobec otwartej polityki imigracyjnej. Europa może przetrwać tylko wówczas, jeśli będzie umiała chronić swoją tożsamość kulturową i cywilizacyjną. Dobrze, że rozumieją to przynajmniej politycy państw Europy Środkowej, przede wszystkim obecny polski rząd." Nie możemy dopuścić , by w Polsce powstała banderowska V kolumna i  islamskie getta.
            Dodaj odpowiedź 16 3
              Odpowiedzi: 0
            • 22paragrafy22 IP
              Zdobył tyle głosów, ile w badaniach opinii publicznej oczekiwano. Ale oczywiście strach, że prognozowane wyniki mogą być takie, jak w Anglii, czy USA, paraliżował lewackie zmysły. To, że rządząca koalicja prześcigała się z Wildersem w propozycjach ograniczeń dla muzułmanów, a teraz mówi, że to był żart, niewarte napomknięcia, tak jak i to, że utrata połowy miejsc zmusza ich do koalicji z co najmniej dwiema dodatkowymi partiami, co nie wróży im niczego dobrego w kolejnych wyborach, również nie przysłania radości zwycięstwa. A co do tego, jak mainstreamowy aparat lewackiej propagandy funkcjonuje i jaka jest jego wizja własnego czytelnika, to wystarczy sięgnąć do publikacji tych samych gazet sprzed roku, i obecnych. To, co było wyrazem faszystowskiej ideologii i pogardy dla humanizmu, dzisiaj już jest wyrazem rzeczowego i odzwierciedlającego godność ludzką podejścia do zagadnienia. Zgoła Afganistan stał się dla niemieckiego rządowego lewactwa krajem bezpiecznym i można już tam wysyłać tych, którzy dotarli do Niemiec. G....Wara odpowiednio traktuje też własnych G...Wartych czytelników, którym warcholstwo umysłowe nie skonfrontować głoszonych dzisiaj prawd, z głoszonymi przed paroma miesiącami.
              Dodaj odpowiedź 17 4
                Odpowiedzi: 0
              • a to dopiero początek IP
                ideologia multi-kulti to zbrodnia, to bomba podłożona pod społeczeństwo.

                tubylcy będą czuli się coraz bardziej zagrożeni przy przybyszów i nie chodzi nawet o zamachy, chodzi o władzę polityczną, po którą muzułmanie sięgną. w Brukseli za 20 lat połowę mieszkańców będą stanowili muzułmanie.
                Dodaj odpowiedź 39 3
                  Odpowiedzi: 0
                • milosierdzie_gminu IP
                  Nie proszę Pana, rozładowywanie ognisk zapalnych dobrze rozumiały państwa komunistyczne - stąd agresywna polityka wobec mniejszości - miedzy innymi poprzez przesiedlenia. Gdyby nie to, to narodowości polskiej nie deklarowałoby 96 % populacji, a majdam moglibyśmy mieć w Przemyślu. Pomijam fakt że obecnie emigrantów mamy od groma - choć nie z muzułmańskich krajów - jak to się ma do pańskiej laurki dla rządu?
                  Dodaj odpowiedź 10 16
                    Odpowiedzi: 3

                  Czytaj także