TygodnikCzego uczy nas Orbán?

Czego uczy nas Orbán?

Wiktor Orban, premier Węgier
Wiktor Orban, premier Węgier
Dodano 11
Zamiast się obrażać na premiera Węgier, że nie poparł naszej beznadziejnej szarży w Brukseli, powinniśmy mu być wdzięczni za udzieloną lekcję „polityki realnej”, takiej, jaką wcześniej prowadzili np. Talleyrand czy Metternich. I wreszcie zacząć się od Orbána uczyć

Gdy przy wyborze szefa Rady Europejskiej okazało się, że Polska w swej chęci odwołania Donalda Tuska jest zupełnie osamotniona, największa nasza złość skupiła się na Viktorze Orbánie. Kto jak kto – uznali zwolennicy rządu – ale przynajmniej on miał obowiązek nas poprzeć! Jak mógł tego nie zrobić?! (...)

Spróbujmy na to spojrzeć z punktu widzenia Viktora Orbána, licząc możliwe zyski i straty. Co osiągnęłyby Węgry, głosując przeciwko pozostawieniu aktualnego przewodniczącego Rady Europejskiej na drugą część kadencji? Na decyzję szczytu nie miałoby to żadnego wpływu – 27 do 1 czy 27 do 2 oznacza tak samo, że wniosek upada. Orbán zyskałby oczywiście wdzięczność rządu polskiego. Jednak co mu po niej? (...)

Fakt, że Węgry, choć są krajem mniejszym i jako pionier antyestablishmentowego buntu przez pewien czas były w Unii zupełnie osamotnione, nigdy aż tak zdecydowanie pod europejskim pręgierzem ustawiane nie były, to właśnie skutek przynależności partii Orbána do EPP. Za kulisami Unii toczy się bowiem nieustająca rywalizacja o stołki i wpływy pomiędzy frakcjami (nie od rzeczy będzie powiedzieć wprost – klikami) chadecką, socjaldemokratyczną i liberalną, w której nawet kilkanaście euromandatów, dostarczonych przez Fidesz, ma swoją wagę. Europejskim chadekom opłaca się zatem pilnować, aby ataki na Węgry wyczerpywały się w słowach i nie przeradzały w żadne konkretne działania przeciwko nim. (...)

/ mpu
Okładka tygodnika Do Rzeczy: 12/2017
Cały artykuł opublikowany jest w 12/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 11
  • semik1990 IP
    Naprawdę 70 lat po Jałcie ktoś jeszcze musi uczyć Polaków polityki realnej? Dlaczego uparcie przemy w opary złudzeń i absurdu? Małe dziecko wiedziało, że Wyszehrad nas w tym głosowaniu nie poprze, to niemożliwe, aby Kaczyński zakładał co innego. Kupuję całą politykę historyczną, symbolikę, martyrologię i ambicje obecnego rządu, ale moralnych zwycięstw to ja miałem wystarczająco dużo w podręcznikach do historii. Jestem młodym Polakiem, pragnę wielkości dla Polski i robię wszystko, co w mojej mocy, aby chociaż na swoim odcinku się do tego przyczynić, ale ja chcę wreszcie zwyciężać - to nasze przeznaczenie.
    Dodaj odpowiedź 4 1
      Odpowiedzi: 0
    • Marcin P. IP
      Tylko że Orban ma alternatywę !! Dobre stosunki z Putinem, a nasz prezes z kim dobrze się dogaduje z zagranicy ? sami sobie odpowiedzcie.
      Dodaj odpowiedź 8 6
        Odpowiedzi: 1
      • Szacki IP
        Premier Viktor Orban pokazuje Polakom jak należy dbać o swoje interesy narodowe. Zazdroszczę i gratuluję Węgrom takiego przywódcy oraz ubolewam, że Polsce się takowy nie trafił. Brawo Węgrzy, brawo Orban!!!
        Dodaj odpowiedź 16 6
          Odpowiedzi: 0
        • Grzegorz R IP
          Wszystko to prawda, tylko że głupoty. Węgry oczywiście, mają swoje interesy i uwikłania. Być może nawet muszą się bronić przed atakami, cokolwiek to znaczy. Chcąc reformować unię trzeba obalić niemiecki monopol i Kaczyński ewidentnie walnął tak, że mur się zatrząsł i nadal trzęsie. Realność polityki wcale nie polega na tym, że mamy oceniać szansę. Tusk przegrał z Balcerowiczem wybory partyjne uzyskując 1 czy 2 głosy, ale to były wybory, było 2 kandydatów, chociaż jeden bez szans. Wtedy jednak obowiązywała zasada, że nie można wybierać, jak wyboru nie ma. Orban miał wybór, jednak nie wiem jaki, to nie oceniam. Zalety postawienia się Niemcom są ewidentne i niepodważalne przynajmniej co do uchodźców i 2 prędkości, a dla mnie też co do gender i poprawności. A przeciwwskazania: żałosny bełkot o 27 do 1. I to ma być realna polityka, przejmowanie się wynikiem, w dodatku w sytuacji, gdy wszyscy wiedzą, że został wymuszony układem mafijnym? No proszę, opamiętajcie się.
          Dodaj odpowiedź 28 15
            Odpowiedzi: 0
          • kontestator IP
            Orban pokazał, że na Węgry w 100% liczyć nie możemy. W ten sposób rozbił w pył, solidarność "Grupy Wyszehradzkiej". Czy warto było płacić taką cenę za poparcie marionetki ,Tuska ?
            Dodaj odpowiedź 29 17
              Odpowiedzi: 0
            • Adam K. IP
              To, czego Orban nas uczy jest mniej ważne niż to, czy my zechcemy się uczyć od Orbana.
              Dodaj odpowiedź 34 1
                Odpowiedzi: 0
              • januszek IP
                Do pana Rafala
                W pokerze politycznym czesto obowiazuja te same zasady co w karcianym: przebijasz, sprawdzasz, albo sie wycofujesz z rozdania. Polski rzad przebil waleta-tuska w kolorze definitywnie czerwonym karta z Syryuszem-Wolskim o nieznanym oficjalnie kolorze. Wycofka po przebitce to nie jest rozsadne posuniecie. Sprawdzono tak jak nalezalo i przegrano rozdanie. Kropka. Poparcie tuska ( mala litera ,bo to nie nazwisko tylko nowa forma funkcji) nie wchodzilo w gre. To tak jakby w ciemno rzucic kase na stol i sie wycofac.
                Dodaj odpowiedź 25 8
                  Odpowiedzi: 0
                • sam222 IP
                  Panie Ziemkiewicz, jesli Orban głosowałby przeciwko Tuskowi, to byłoby 26:2 a nie 27:2, ale u pana z matematyką jest podobnie jak z wszystkim innym.
                  Dodaj odpowiedź 10 17
                    Odpowiedzi: 0
                  • ewelina IP
                    Ziemkiewicz zawsze potrafi odwrócić kota ogonem
                    Dodaj odpowiedź 11 17
                      Odpowiedzi: 1

                    Czytaj także