TygodnikPawlak trafi do więzienia

Pawlak trafi do więzienia

Pawlak trafi do więzienia
Pawlak trafi do więzienia
Dodano

Wystawi pan listy w wyborach do Parlamentu Europejskiego?

Oczywiście.

Przecież Bruksela to dla pana siedlisko zła.

Po pierwsze dzięki temu będziemy mogli się nieźle pośmiać. A poza tym zgłosimy do prokuratury europejskiej przynajmniej pięć wniosków o ściganie wysokich urzędników unijnych za różne afery, na przykład za tę związaną ze świńską grypą – przecież do tej pory nikt nie poszedł za to siedzieć. Jednak głównym celem naszego startu jest uzyskanie pieniędzy na działalność. Będziemy mieć fundusze na przykład na kilka biur poselskich.

Przy okazji chcecie się wzbogacić?

Do tej pory nie dostawaliśmy żadnych pieniędzy polskiego podatnika, więc teraz chcemy skorzystać ze środków podatnika europejskiego.

To hipokryzja.

Wykpimy każdego polityka, który mówi, że startuje w tych wyborach, bo coś chce załatwić. Tam nic się nie załatwia, Parlament Europejski nic nie może, więc hipokryzją jest obiecywanie, że coś się w Brukseli zmieni. My startujemy, by Unię od środka rozwalać i obśmiewać. Może uda się przy okazji ukarać kilku kryminalistów, którzy wzięli łapówki od firm farmaceutycznych czy od producentów świetlówek, bo tylko tak można wyjaśnić wycofanie żarówek. Nigdy nie wierzyłem w instytucje europejskie, ale nawet ja nie przypuszczałem, że 20 lat po transformacji będę przemycał żarówki z wolnego świata, czyli z Białorusi.

To jest dla pana wolny świat?

No a gdzie jest więcej wolności pod względem zakupu żarówek?

Z takimi poglądami będzie pan w Brukseli robił karierę.

Bardzo możliwe.

Jednak jako kogo będą pana pokazywać?

Mniej więcej tak samo jak Nigela Farage’a. (...)

Przyzna pan, że od czasu wstąpienia Polski do Unii poziom życia w naszym kraju znacznie się podniósł?

Od czasu niewstąpienia Chin do Unii Europejskiej poziom życia w tym kraju podniósł się daleko bardziej. (...)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 3/2014
Cały wywiad dostępny jest w 3/2014 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także